Inteligentny dom 2.0

O co chodzi z tymi inteligentnymi domami? O to, aby było łatwiej w życiu. Koniec. Tym zdaniem można odpowiedzieć szybko i uciąć dyskusję, ale nie każdego to przekona. Inteligentne domy istnieją w zasadzie od lat 80-tych. W zasadzie - bo były to rozwiązania drogie i nie dla każdego. Instalacja automatyki wymagała wyspecjalizowanej wiedzy i zazwyczaj musiała odbywać się już na etapie projektowania i budowania domu/wykańczania mieszkania. Ze względu na ograniczenia technologiczne (przewody liczone w setkach metrów), nie było możliwe wdrożenie takiego rozwiązania już w istniejącym budynku bez ingerencji w obecną instalację. Dodatkowo systemy takie wymagały specjalistycznej wiedzy z zakresu programowania i elektroniki. Podane powody przyczyniały się do tego, że rozwiązania te były mało popularne. Do dziś…

Ok, ale po co ?

Nie każdy potencjalny posiadacz inteligentnego domu jest zainteresowany wyłączaniem światła za pośrednictwem smartfona, gdy leży w łóżku. Oczywiście można, ale to znaczne spłycenie tego, co oferują obecne rozwiązania. Zaparzanie kawy o określonej godzinie, system alarmowy za ułamek ceny dotychczasowych rozwiązań, sterowanie muzyką za pomocą głosu czy też tworzenie całych scenariuszy zachowań. Można powiedzieć: dla każdego coś miłego. Dodatkowo rozwiązania są skalowalne, więc bez problemu wydatek rzędu kilku (czy kilkunastu - w zależności od potrzeb) tysięcy złotych można rozłożyć w czasie. Dla jednych wystarczające będzie inteligentne gniazdko sterujące podgrzewaczem wody w domowej kotłowni, dla drugich - rozwijanie „inteligencji” domu stanie się pasją.

Czy naprawdę dla każdego?

Tak. Dla każdego, kto potrafi obsługiwać smartfona. Na rynku wybór rozwiązań jest bardzo szeroki. Kilka przykładowych technologii:

  • Apple HomeKit
  • Google Home
  • rozwiązania oparte o Raspberry Pi
  • rodzimy producent Fibaro
  • Xiaomi Smart Home

To oczywiście tylko 5 spośród bardzo wielu obecnych na rynku rozwiązań. Każdy znajdzie tutaj rozwiązanie dla siebie.

 

Skorzystano z grafiki Freepik

 

Apple przez wielu krytykowana za ceny, tak naprawdę chyba pierwszy raz otworzyła się na tak szeroką skalę - system HomeKit współpracuje z kilkunastoma różnymi producentami. „Centralkę” może stanowić np. Apple TV. Dodawanie kolejnych czujników, kamer, gniazdek etc. odbywa się przez zeskanowanie/wpisanie kodu do aplikacji przy użyciu smartfona. I już - przypisujemy urządzenie do określonego pomieszczenia, wybieramy określone akcje i używamy.

Google Home działa na tej samej zasadzie jak HomeKit, większość urządzeń znanych producentów działa w obu standardach. Prosto szybko i intuicyjnie, tak jak dzisiaj ludzie chcą używać technologii. Wszystko dla ludzi.       

Raspberry Pi - edukacyjny komputerek za kilka dolarów, który podbił świat. Tutaj nie jest już tak łatwo, ale dla ludzi z pasją do programowania to rozwiązanie praktycznie bez ograniczeń. Można sobie napisać dowolny kod do ogólnodostępnych czujek. Jedynym ograniczeniem będzie tutaj wyobraźnia projektanta.        

Fibaro, czyli firma z Poznania, która jest szanowanym i poważnym graczem na rynku inteligentnych domów. Ich rozwiązania opierają się o centralkę, do której podłączamy kolejne aktywatory i czujniki. Specjalnością rodzimej firmy są tzw. sceny. O określonej godzinie nasz dom może się przygotować na nasz powrót, podwyższyć temperaturę w domu, włączyć piekarnik, zapalić światło, otworzyć bramę garażową itd.          

Xiaomi - chiński producent produkujący wszystko… albo prawie wszystko. W ofercie są centralki, gniazda, żarówki i wiele, wiele innych. Wyróżnia je przede wszystkim cena, są często dużo tańsze np. od HomeKit. Urządzenia Xiaomi są w Polsce bardzo popularne. Tak bardzo, że niedawno zostały otwarte w Polsce oficjalne sklepy tej firmy w Krakowie, Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu i Katowicach.

Zabawka?

Absolutnie nie. Systemy inteligentnego domu, poza aspektami ułatwiania życia, mogą również pełnić wiele funkcji związanych z bezpieczeństwem. Wykryją dym/czad, następnie włączą alarm, wyślą powiadomienia na zdefiniowane urządzenia. Powiadomią nas o wycieku wody, a nawet odetną jej dopływ. Sterując odpowiednio ogrzewaniem w domu, w skali roku poniesiemy bardzo realne korzyści. Bazując na tych rozwiązaniach zbudujemy również system alarmowy, który wykryje intruza np. poprzez czujnik zamknięcia okna na balkonie. Są to realne powody przemawiające za tymi rozwiązaniami i trudno je nazwać zabawką.

To jeszcze automatyka czy już sztuczna inteligencja?

Cóż… pojęcie sztucznej inteligencji jest bardzo szerokie, a granica pomiędzy automatyka a sztuczną inteligencją jest coraz bardziej rozmyta. Czym więcej źródeł zbierających dane dostarczymy do naszego systemu, tym bardziej będzie to inteligentny system. Czym więcej sytuacji będziemy w stanie sobie wyobrazić i nauczyć zachowań naszego domu, tym bardziej będzie to system bezobsługowy. Przyszłość tej dziedziny wygląda bardzo obiecująco, a stale poszerzana oferta producentów pozwala na coraz więcej zastosowań.


Aleksander

Administrator Aplikacji

Powrót


 Porozmawiaj o Nexio